[PIŁKA RĘCZNA] Olimp AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego – UKS Spartakus Buk 38:22 w I Lidze Mężczyzn (Grupa B)

[PIŁKA RĘCZNA] Olimp AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego – UKS Spartakus Buk 38:22 w I Lidze Mężczyzn (Grupa B)

Cztery poprzednie mecze z UKS Spartakus Buk kończyły się zwycięstwami zielonogórzan. W sobotę seria urosła do pięciu: Olimp AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego wygrał u siebie 38:22, a o skali tego zwycięstwa najwięcej mówi wynik z 10. minuty – 8:1. Dla gospodarzy było to mocne odbicie po pierwszej porażce w sezonie.

Poprzednio te zespoły spotkały się 24 kwietnia w Buku. Olimp wygrał wtedy 31:29, czyli różnicą zaledwie dwóch bramek. Tym razem goście już na początku znaleźli się w znacznie trudniejszym położeniu. Zielonogórzanie bronili twardo, a po udanych akcjach w defensywie ruszali z szybkimi kontrami. Spartakus przez pierwsze dziesięć minut zdobył tylko jedną bramkę, podczas gdy gospodarze mieli ich już osiem.

Obrona dała Olimp AZS szybki start

Prowadzenie 8:1 nie zamknęło jeszcze meczu, ale wyraźnie ustawiło jego dalszy przebieg. Przy takim otwarciu przyjezdni musieli odrabiać straty, a Olimp mógł budować przewagę na grze, która od pierwszych minut przynosiła mu efekt. Najważniejsze dla gospodarzy było to, że po udanym początku nie stracili skuteczności przed zejściem do szatni.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 23:11. Siedem bramek różnicy z 10. minuty zamieniło się więc w dwanaście. Z perspektywy zielonogórskich kibiców to był obraz, na który warto było czekać po poprzedniej kolejce: Olimp nie tylko zdobywał bramki, lecz także ograniczał możliwości rywala w obronie.

To zwycięstwo przyszło w ważnym momencie początku sezonu. Drużyna prowadzona przez Ireneusza Łuczaka rozpoczęła rozgrywki 12 września wyjazdową wygraną 28:23 z Trójką Nowa Sól, a po dwóch kolejkach miała komplet zwycięstw. Dopiero 27 września przyszła pierwsza przegrana – 30:31 na boisku Sparty Oborniki. Sobotni mecz z zespołem z Buku dał więc zielonogórzanom szybką okazję, by odpowiedzieć na tamten wynik.

Turkiewicz powiększył przewagę do szesnastu bramek

Druga połowa nie przyniosła zwrotu na korzyść Spartakusa. Gospodarze nadal powiększali przewagę i w 54. minucie, po trafieniu Bartosza Turkiewicza, prowadzili już 35:19. To był najwyraźniej udokumentowany moment przewagi Olimpu w tej części spotkania: szesnaście bramek różnicy na sześć minut przed końcem.

Od tego stanu obie drużyny zdobyły jeszcze po trzy bramki. Druga połowa skończyła się wynikiem 15:11 dla zielonogórzan, a cały mecz – 38:22. Choć największa część przewagi powstała przed przerwą, gospodarze także później byli skuteczniejsi. Nie musieli już gonić wyniku ani odwracać losów spotkania; utrzymali kierunek nadany grze w pierwszych minutach.

Po czterech kolejkach Olimp ma bilans trzech zwycięstw i jednej porażki oraz dziewięć punktów, co daje mu czwarte miejsce w tabeli grupy B I Ligi Mężczyzn. Spartakus, z jednym zwycięstwem, trzema porażkami i czterema punktami, zajmuje dziewiątą pozycję. Różnicę między zespołami widać też w sezonowych bramkach: zielonogórzanie mają bilans 129:107, a drużyna z Buku 114:136.

Dla Olimpu to zarazem piąta kolejna wygrana w bezpośrednich meczach ze Spartakusem. Kwietniowe spotkanie rozstrzygnęły dwie bramki, sobotnie – szesnaście. W Zielonej Górze najbardziej zapadnie w pamięć początek: twarda obrona, kontry i 8:1, od którego gospodarze zaczęli budować wynik.

Olimp AZS Uniwersytetu ZielonogórskiegoStatystykaUKS Spartakus Buk
38Bramki22
23I połowa11
15II połowa11
4Pozycja9
9Punkty4
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły