[PIŁKA NOŻNA] GKS Tychy – Lechia Zielona Góra 1:2. Więcek bohaterem wyjazdowego zwycięstwa w Betclic 2. lidze

[PIŁKA NOŻNA] GKS Tychy – Lechia Zielona Góra 1:2. Więcek bohaterem wyjazdowego zwycięstwa w Betclic 2. lidze

Dominik Więcek wszedł do gry w 74. minucie, a w 90. zdobył bramkę, która dała zielonogórzanom zwycięstwo na stadionie wicelidera. Lechia Zielona Góra wygrała na wyjeździe z GKS Tychy 2:1 i przerwała serię trzech spotkań bez wygranej. Po dotkliwym 0:6 z Górnikiem Łęczna trudno było o lepszą odpowiedź niż taki sobotni finał.

Więcek zastąpił Patryka Bargiela przy prowadzeniu gości 1:0. Niedługo później tyszanie wyrównali, ale ostatnie słowo należało do rezerwowego Lechii. Akcja lewą stroną, podanie i skuteczne wykończenie – właśnie tak zielonogórzanie rozstrzygnęli spotkanie 14. kolejki Betclic 2. ligi. Gospodarzom nie pomogła już poprzeczka, która kilka minut wcześniej ocaliła ich przed stratą gola.

Dla kibiców z Zielonej Góry to wynik, który pozwala odetchnąć po trudnym okresie. Nie tylko ze względu na samo przełamanie. Zespół Sebastiana Mordala sięgnął po zwycięstwo na terenie drużyny zajmującej drugie miejsce, a gdy stracił prowadzenie, potrafił jeszcze znaleźć drogę do bramki. Bohaterem został zawodnik, który rozpoczął mecz wśród rezerwowych.

Dębski wykorzystał wznowienie Bursztyna

Zanim jednak Więcek rozstrzygnął losy spotkania, trzeba było poczekać na pierwsze trafienie. Sobotni mecz, rozpoczęty o godzinie 14, przez całą pierwszą połowę pozostawał bezbramkowy. W składzie Lechii zabrakło chorego Kamila Olka, a Przemysław Mycan po raz pierwszy w tym sezonie dostał miejsce w wyjściowej jedenastce.

Istotna zmiana nastąpiła w bramce gospodarzy. Kontuzjowany Kacper Myszkowski nie mógł kontynuować występu i od początku drugiej połowy zastępował go Tymoteusz Proczek. Już w 56. minucie nowy bramkarz tyszan musiał wyciągać piłkę z siatki.

Wszystko zaczęło się od szybkiego wznowienia Jakuba Bursztyna. Dawid Dębski uciekł obrońcom, minął Proczka i skierował piłkę do pustej bramki. Lechia prowadziła 1:0, a akcja jej bramkarza i strzelca dała gościom konkretną zaliczkę na dalszą część spotkania. Do otwarcia wyniku wystarczyło sprawnie wykorzystać moment po wznowieniu gry.

W kolejnych minutach przybywało zmian i kartek. Wśród zielonogórzan napomnienia otrzymali Piotr Flis, Dębski oraz Mariusz Zientarski, który w 69. minucie zastąpił Kacpra Lizakowskiego. Po stronie GKS żółte kartki zobaczyli Igor Łasicki i Mateusz Lewandowski. Obaj trenerzy sięgali po rezerwowych, a najważniejszy dla wyniku okazał się ruch Mordala z 74. minuty.

Codziennie nowe informacje z Zielonej Góry publikujemy na portalzielonagora.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na portalzielonagora.pl/wydarzenie.

Od główki Kądziora do zwycięskiego trafienia Więcka

Tyszanie doprowadzili do remisu w 77. minucie. Damian Kądzior uderzył głową i zrobiło się 1:1. Wypracowana przez Dębskiego przewaga zniknęła, a przed Lechią pozostawało jeszcze kilkanaście minut gry.

Zielonogórzanie mieli jednak kolejną szansę. W 85. minucie gospodarzy uratowała poprzeczka. Było blisko drugiej bramki gości, lecz wynik nadal pozostawał remisowy. Dopiero akcja zakończona przez Więcka przyniosła rozstrzygnięcie: po ataku lewą stroną rezerwowy wykorzystał podanie i ustalił rezultat na 2:1 dla Lechii.

Wartość tego sukcesu podkreśla ligowe zestawienie: GKS zajmował drugą pozycję z 27 punktami, Lechia była jedenasta z dorobkiem 19 punktów. Tyszanie mają przy tym jasno określony cel. Jeszcze 29 października drużynę René Pomsa opisywano jako odbudowującą się po spadku i dążącą do szybkiego powrotu na zaplecze ekstraklasy. Zielonogórzanie wygrali więc z rywalem o sporych ambicjach.

Wyjazdy już wcześniej dawały Lechii powody do zadowolenia. Przed bezbramkowym remisem z Podhalem 18 października zespół odniósł trzy kolejne zwycięstwa poza domem. W tamtym spotkaniu pauzującego za czerwoną kartkę Mordala zastępował na ławce Radosław Salwa. Teraz do dobrych rezultatów na obcych stadionach zielonogórzanie dołożyli sukces w Tychach.

Najbliższą okazję, by pójść za tym wynikiem, będą mieli 7 listopada u siebie ze Stalą Stalowa Wola. Następnie czekają ich wyjazd do rezerw Śląska Wrocław i domowe spotkanie z Chojniczanką Chojnice. Na razie najwięcej satysfakcji daje jednak sobotnie 2:1 – i wejście Więcka, które przyniosło zwycięską bramkę.

GKS TychyStatystykaLechia Zielona Góra
1Gole2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły