W tym pałacu dorastała Olga Tokarczuk. Klenica ukształtowała noblistkę

W pałacowych salach tańczyli kursanci, odbywały się wykłady i próby teatralne, a między dorosłymi krążyła mała Ola. To właśnie w Klenicy, niedaleko Sulechowa, Olga Tokarczuk spędziła dzieciństwo zanurzone w życiu Lubuskiego Uniwersytetu Ludowego. Jej rodzice byli nauczycielami, a pałac stał się dla niej jednocześnie domem, szkołą i sceną. Po latach pisarka sama wskazywała tę wieś jako ważne źródło swojej wrażliwości.
- Pałac nad Odrą stał się szkołą i domem dla młodzieży
- Próby zespołu i występy po całym województwie
- Wykłady z literatury zostawiły ślad w pamięci pisarki
Pałac nad Odrą stał się szkołą i domem dla młodzieży
Klenica leży około kwadransa jazdy od Sulechowa. Na skraju miejscowości znajduje się dawny pałac myśliwski Radziwiłłów, wzniesiony w 1884 r. przez księcia Antoniego Radziwiłła. Wokół rozciągał się park z dwoma stawami, a mniej więcej 800 metrów dalej płynie Odra.
Pod koniec lat 50. do Klenicy przeniesiono z Iłowej Żagańskiej Lubuski Uniwersytet Ludowy. Jego siedzibą został właśnie pałac. Wanda i Józef Tokarczukowie przyjechali tam jako nauczyciele. W 1962 r. urodziła się ich córka Olga. Poród odbył się w Sulechowie, gdzie znajdowała się najbliższa porodówka, ale dzieciństwo dziewczynki upłynęło już w Klenicy.
Uniwersytety ludowe wywodziły się ze Skandynawii. W Polsce rozwijały się jeszcze przed wojną, a po wojnie zostały włączone w system kształcenia wspierany przez władze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i Związek Młodzieży Wiejskiej. Do Klenicy przyjeżdżali głównie młodzi ludzie w wieku 17–20 lat. Część z nich nie ukończyła szkoły, inni mieli za sobą służbę wojskową.
Kursy przygotowywały do pracy kulturalno-oświatowej, między innymi w klubokawiarniach. W pałacu działał internat. Na jednym piętrze mieszkały dziewczęta, na kolejnym chłopcy. Przez kilka miesięcy około 50 osób z różnych części Polski uczyło się i mieszkało w tym samym miejscu.
Tokarczuk dorastała więc wśród dorosłych oraz starszej młodzieży. Nie była to typowa codzienność dziecka wychowywanego wyłącznie w rytmie domu i szkoły. W 1997 r. w rozmowie z „Gazetą Lubuską” pisarka wspominała:
„Dorosłych, ale niezaganianych, niezapracowanych. Przypominało to wielką komunę, kulturalnie nastawioną do życia. Tam się cały czas coś działo”.
Próby zespołu i występy po całym województwie
Józef Tokarczuk, nazywany przez mieszkańców „Ziutkiem”, prowadził zespół pieśni i tańca złożony z kursantów uniwersytetu. Odpowiadał za choreografię i uczył tańca. Do zespołu trafiali wszyscy chętni, niezależnie od umiejętności.
Ryszard Hojka z Klenicy, który występował w grupie, podkreślał, że ojciec przyszłej noblistki potrafił szybko przygotować młodych ludzi do występów:
„Był bardzo dobrym choreografem. W ciągu trzech miesięcy potrafił przygotować nowy zespół do występów, a to była duża sztuka”.
Próby odbywały się najczęściej po południu i wieczorami. Później zespół przez cztery miesiące jeździł po województwie. Występował podczas uroczystości państwowych, pochodów pierwszomajowych i spotkań w zakładach pracy.
Na próby przychodziła również kilkuletnia Olga. Antoni Banasiewicz, dyrektor Lubuskiego Uniwersytetu Ludowego w latach 1964–1966, zapamiętał ją bawiącą się z jego synem Markiem:
„Ganiała z moim synkiem Markiem. Trzymali się za rączki, brykali po sali”.
W 1969 r. zespół otworzył się na mieszkańców Klenicy i przyjął nazwę Kleniczanie. To ważny szczegół w historii grupy – pałacowy zespół przestał być wyłącznie częścią uniwersytetu i mocniej związał się z miejscowością.
Wykłady z literatury zostawiły ślad w pamięci pisarki
Wanda Tokarczuk była polonistką. Wykładała język polski i kulturę, a także pomagała mężowi przy zespole oraz prowadziła chór. Jej zajęcia zapadły w pamięć uczestnikom uniwersytetu.
Antoni Tejchma, dyrektor placówki w latach 1966–1970, wspominał ją jako osobę oczytaną i świetnie znającą literaturę:
„Znakomita polonistka, oczytana, niesamowita znawczyni literatury. Jak na wykładzie mówiła o Annie Kareninie, to ja też szeroko otwierałem gębę”.
Tejchma uważał, że rodzice mieli największy wpływ na rozwój przyszłej pisarki. Olga uczestniczyła w życiu uniwersytetu, pojawiała się na zajęciach i wydarzeniach, a czasem pomagała także w sprawach organizacyjnych.
„Olga żyła życiem uniwersytetu, była nim przesiąknięta” – mówił Antoni Tejchma.
Były dyrektor opisywał atmosferę panującą w Klenicy jako mniej formalną niż w zwykłej szkole. Relacje między uczestnikami i prowadzącymi opierały się bardziej na partnerstwie niż na sztywnym podporządkowaniu.
Sama Olga Tokarczuk mówiła o tym podczas spotkania w Biurze Wystaw Artystycznych w Zielonej Górze. Zapytana, jak została pisarką, wskazała na dzieciństwo spędzone w Klenicy:
„Myślę, że to te lata spędzone w Klenicy, gdzie był uniwersytet ludowy”.
Opowiadała też, że przyglądała się zajęciom, brała udział w przedstawieniu „Dziadów” przygotowanym przez matkę i występowała jako statystka. Wspomnienia związane z pałacem dokumentują między innymi archiwum Antoniego Banasiewicza, archiwum Danuty Woś oraz zbiory Gminnego Ośrodka Kultury w Bojadłach.
Tokarczukowie opuścili Klenicę w 1971 r. Rodzina przeniosła się do Kietrza w Opolskiem, niedaleko granicy z Czechami. Olga skończyła tam szkołę podstawową i liceum, ale okres spędzony wśród wykładów, prób, przedstawień i młodzieży z całej Polski pozostał jednym z najważniejszych punktów jej biografii.
na podstawie: Urząd Miasta.
![]()
Ostatnie Artykuły

Dwie czterdziestki i 44 lata pasji. Ad Astra świętuje po zielonogórsku

Odznaczenia za zasługi dla ochrony pracy wręczono w Zielonej Górze

Nie chce być niewolnikiem jednego bohatera. Twórca „Hansa” w Zielonej Górze

Młodzi Lubuszanie zabrali głos w rozmowie o historii regionu

Mgła, deszcz i oślepiające słońce. Policja ostrzega kierowców

Race pod sektorówką. Sześciu mężczyzn stanie przed sądem

40 lat Domu Harcerza. 25 pracowni i około 2 tysięcy młodych talentów

Blisko 2,8 mln zł na kulturę i sport w 17 zielonogórskich sołectwach

Do 1 grudnia można zgłaszać się do konkursu Mistrz Mowy Regionu Kozła

Drobna naprawa, duża ulga. CUS w Kargowej oferuje pomoc „złotej rączki”

Mieszkańcy Kargowej mogą bezpłatnie sprawdzić ryzyko chorób serca

Pierogi, PRL i hity Maryli Rodowicz. Taki piknik odbędzie się w Kargowej

Wyprzedaż garażowa na rynku w Kargowej. Niepotrzebne rzeczy zyskają drugie zastosowanie

Głośna próba syren w powiecie zielonogórskim. Będą dwa sygnały
Przydatne dane teleadresowe
- Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Zielonej Górze - kontakt, godziny, dokumentacja
- Centrum Kształcenia Zawodowego w Zielonej Górze - kontakt, oferta, zapisy
- Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Zielonej Górze - kontakt, JRG, sprawy prewencyjne
- ZUS Oddział w Zielonej Górze - kontakt, godziny, rejestracja i świadczenia
- Wojewódzki Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej w Zielonej Górze - kontakt, godziny, usługi
- Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Zielonej Górze - kontakt, godziny, pomoc dla rodzin i osób niepełnosprawnych
