Falubaz ma ponad 4 mln zł długu. Radni zabezpieczyli 2 mln zł pomocy

Falubaz ma ponad 4 mln zł długu. Radni zabezpieczyli 2 mln zł pomocy

Finansowe problemy Falubazu znalazły się w centrum sesji rady miasta. Klub ma ponad 4 mln zł zadłużenia, a w budżecie Zielonej Góry zabezpieczono 2 mln zł na ewentualne wsparcie. Nie oznacza to jednak automatycznej wypłaty pieniędzy. Zanim środki trafią do klubu, konieczne będzie przeprowadzenie konkursu i sprawdzenie planu naprawczego.

  • Radni poznali skalę problemów Falubazu
  • Długoterminowe finansowanie nie rozwiązało wszystkich problemów
  • Sprzedaż akcji ma zmienić rolę miasta

Radni poznali skalę problemów Falubazu

Informacje o sytuacji finansowej klubu przedstawiono wcześniej podczas posiedzenia połączonych komisji. Z przekazanych danych wynika, że zadłużenie Falubazu przekracza 4 mln zł. Klub zapowiedział szukanie brakujących pieniędzy oraz przygotowanie planu naprawczego na kolejne lata.

Jednym z jego elementów ma być ograniczenie kosztów działalności. To oznacza, że ewentualna pomoc publiczna nie będzie jedynym sposobem na wyjście z kryzysu. Po stronie władz klubu pozostają decyzje dotyczące kontraktów, wypłat i zobowiązań wobec wierzycieli.

„Musimy wspólnie znaleźć rozwiązanie tej trudnej sytuacji. Falubaz jest ważną częścią Zielonej Góry i nie możemy udawać, że problemu nie ma” – mówił prezydent Marcin Pabierowski.

Podczas sesji radni przyjęli uchwałę, która pozwala zarezerwować w budżecie 2 mln zł na potencjalną pomoc dla Falubazu. Sama uchwała nie przesądza jeszcze o przekazaniu pieniędzy. Władze miasta będą musiały przeprowadzić odpowiednią procedurę konkursową, a klub spełnić wymagania związane z uzyskaniem wsparcia.

Długoterminowe finansowanie nie rozwiązało wszystkich problemów

Prezydent Marcin Pabierowski przypomniał, że od początku kadencji miasto zapewniało Falubazowi trzyletnie, przejrzyste finansowanie. Teraz, wobec informacji o zadłużeniu, ma zostać oceniony sposób zarządzania klubem i jego dotychczasowy model działania.

„Chcemy pomóc Falubazowi wyjść z trudnej sytuacji i znaleźć rozwiązanie, które pozwoli klubowi stabilnie funkcjonować w przyszłości” – podkreślał prezydent.

Pabierowski wskazywał również na znaczenie klubu dla mieszkańców Zielonej Góry. Falubaz ma 80-letnią historię i od pokoleń jest związany z miejskim sportem. Z tego powodu władze miasta chcą szukać rozwiązania kryzysu, ale jednocześnie zaznaczają, że odpowiedzialność za bieżące funkcjonowanie klubu spoczywa na jego władzach.

Sprzedaż akcji ma zmienić rolę miasta

Równolegle trwa proces sprzedaży mniejszościowego pakietu akcji Falubazu należącego do miasta. Pierwsza próba nie przyniosła rozstrzygnięcia. Planowana jest ponowna wycena oraz kolejny etap sprzedaży.

Stanowisko prezydenta w sprawie udziałów pozostaje niezmienne. Miasto ma wspierać zawodowy sport za pomocą dotacji i konkursów, ale nie powinno zarządzać klubami jako ich udziałowiec. Oznacza to rozdzielenie dwóch spraw: możliwej pomocy finansowej oraz wycofania miasta z własnościowego udziału w Falubazie.

„Za klub, za kontrakty, za wypłaty, za faktury odpowiadają władze klubu. Dziś uważam, że jest czas, aby to zweryfikować” – powiedział Marcin Pabierowski.

Dla mieszkańców najważniejsze jest to, że zarezerwowane 2 mln zł nie są jeszcze przelewem dla klubu. O dalszym losie pieniędzy zdecyduje procedura konkursowa, a równolegle Falubaz będzie musiał przedstawić sposób ograniczenia kosztów i uporządkowania finansów.

na podstawie: Zielona Góra Urząd Miasta.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji