[PIŁKA RĘCZNA] Olimp AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego – MKS Real-Astromal Leszno 27:29 w 23. kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa B)

[PIŁKA RĘCZNA] Olimp AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego – MKS Real-Astromal Leszno 27:29 w 23. kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa B)

Ostatni domowy mecz sezonu 2025/26 nie przyniósł w Zielonej Górze happy endu – Olimp AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego przegrał z MKS Real-Astromal Leszno 27:29 w 23. kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa B). W niedzielne popołudnie szczypiorniści z Zielonej Góry długo trzymali się w grze, do przerwy prowadzili 15:12, ale po zmianie stron to goście z Leszna przejęli inicjatywę i wywieźli z hali komplet punktów.

Prowadzenie do przerwy dawało nadzieję na dobre pożegnanie z domem

Gospodarze zaczęli ten mecz z wyraźnym zamiarem godnego zamknięcia domowego etapu sezonu. W pierwszej części gry Olimp potrafił narzucić swój rytm, a przewaga wypracowana przed przerwą pokazywała, że na parkiecie nie było przypadku. Zielonogórzanie schodzili do szatni przy prowadzeniu 15:12 i w tym momencie wszystko wskazywało na to, że końcówka sezonu przed własną publicznością może zakończyć się solidnym wynikiem.

Stawka była zresztą czytelna także w ligowej tabeli. Olimp przed tą kolejką zajmował piąte miejsce z dorobkiem 40 punktów, a MKS Real-Astromal Leszno był dziewiąty i miał na koncie 30 oczek. Papierowe zestawienie sugerowało przewagę gospodarzy, ale na parkiecie różnica wcale nie była tak wyraźna, jak mogłoby się wydawać. Leszczynianie od początku trzymali kontakt, nie pozwalając zielonogórzanom odjechać na bezpieczny dystans.

Po przerwie tempo wzrosło, a końcówka należała do gości

Po zmianie stron obraz meczu zaczął się zmieniać. Real-Astromal zagrał odważniej, poprawił organizację w obronie i krok po kroku odrabiał straty. Olimp wciąż szukał swoich szans w ataku pozycyjnym, ale z każdą minutą coraz trudniej było utrzymać wcześniej zbudowaną przewagę. W takich spotkaniach często decyduje cierpliwość i zimna krew, a tej odrobinę więcej mieli szczypiorniści z Leszna.

Końcówka zrobiła się nerwowa i bardzo lokalna w tym najlepszym znaczeniu tego słowa – każdy gol ważył coraz więcej, a każda strata bolała podwójnie. Gospodarzom zabrakło jednej skutecznej odpowiedzi, gdy rywale zaczęli przejmować kontrolę nad wynikiem. Ostatecznie to leszczynianie zachowali więcej spokoju w decydujących fragmentach i zamknęli mecz zwycięstwem 29:27.

Dla Olimpu to z pewnością rozczarowanie, bo domowe pożegnanie z sezonem miało szansę zakończyć się inaczej. Zamiast tego zielonogórzanie muszą przełknąć porażkę, która nie zmienia ich miejsca w czołowej piątce, ale zostawia wyraźny niedosyt. Z kolei dla MKS Real-Astromal Leszno dwa zdobyte punkty są cenne również w ligowym układzie sił, bo pozwalają umocnić się w środku tabeli i wrócić do domu z bardzo wartościowym skalpem z Zielonej Góry.

Olimp AZS Uniwersytetu ZielonogórskiegoStatystykaMKS Real-Astromal Leszno
27Bramki29
14:13I połowa14:13
5Pozycja9
40Punkty30
LLWLWFormaWLLLW