W budżecie obywatelskim dominują zieleń i zdrowie. Zielona Góra chce więcej codzienności

W budżecie obywatelskim dominują zieleń i zdrowie. Zielona Góra chce więcej codzienności

FOT. Zielona Góra Urząd Miasta

W zielonogórskim budżecie obywatelskim znów najmocniej wybrzmiewają sprawy zwyczajne, ale odczuwalne każdego dnia. Na stole leży 108 wniosków, a wśród nich pomysły na parki kieszonkowe, remonty chodników, pikniki osiedlowe i zajęcia dla mieszkańców w różnym wieku. To obraz miasta, które nie goni za efektem specjalnym, tylko próbuje dopasować przestrzeń do codziennego życia. W tle widać też wyraźny zwrot ku zdrowiu, zieleni i spotkaniom sąsiedzkim.

  • Ponad 60 inwestycji układa się w mapę codziennych braków
  • Pikniki, warsztaty i zdrowie zamiast wielkich deklaracji
  • Terminów jest kilka i każdy projekt musi przejść własną próbę

Ponad 60 inwestycji układa się w mapę codziennych braków

Do wiosennej edycji Budżetu Obywatelskiego Zielonogórzanie zgłosili 108 projektów, z czego ponad 60 dotyczy inwestycji, a przeszło 40 ma charakter społeczny. W puli jest 6 mln 700 tys. zł, przy czym 6 mln 30 tys. zł zapisano na zadania inwestycyjne, a 670 tys. zł na inicjatywy społeczne. To spora suma, ale też spore oczekiwania, bo zgłaszane pomysły nie biorą się z próżni — najczęściej odpowiadają na braki, które mieszkańcy widzą z okien swoich domów, na osiedlowych chodnikach i w przestrzeni rekreacyjnej.

– Z analizy zgłoszonych wniosków wyłania się spójny obraz potrzeb mieszkańców. Zielonogórzanie stawiają na miasto przyjazne, ekologiczne, bezpieczne i sprzyjające budowaniu lokalnych relacji – mówi Paweł Wawryk, zastępca dyrektora Departamentu Prezydenta Miasta i kierownik Biura Partycypacji Społecznej.

Wśród propozycji przewijają się rozwiązania drobne z pozoru, lecz bardzo konkretne w skutkach. Mieszkańcy chcą nowych parków kieszonkowych i ogrodów społecznych, sadzenia drzew oraz montażu poidełek z wodą pitną. Widać też mocny nacisk na aktywność fizyczną: pumptracki, strefy street workout i ścianki wspinaczkowe. Do tego dochodzą podjazdy i rampy, remonty chodników, nowe parkingi, doświetlanie ulic i doposażenie lokalnych jednostek OSP w sprzęt ratowniczy oraz wozy bojowe.

Pikniki, warsztaty i zdrowie zamiast wielkich deklaracji

W części społecznej widać podobny kierunek myślenia. Nie o wielkie widowiska tu chodzi, lecz o miejsca i wydarzenia, które mają ludzi wyciągać z domów i zbliżać ich do siebie. Prezydent Marcin Pabierowski wskazuje, że w zgłoszeniach często powtarzały się pomysły na wspólne spędzanie czasu.

– Mieszkańcy kładą nacisk na organizację pikników osiedlowych, potańcówek, warsztatów zdrowotnych, zajęć ruchowych i spacerów badawczych – wylicza Marcin Pabierowski.

To właśnie te projekty miękkie pokazują, jak bardzo mieszkańcom zależy na odbudowie więzi między pokoleniami. Wśród propozycji są festyny rodzinne, kino plenerowe, warsztaty artystyczne i rękodzielnicze na deptaku, a także zajęcia sensoryczne dla najmłodszych i spotkania z nowymi technologiami dla seniorów. Pojawiają się też bezpłatne zajęcia ruchowe, takie jak joga, zdrowy kręgosłup czy zumba, oraz plenerowe konsultacje psychologiczne.

Nie brakuje też pomysłów związanych ze zdrowiem kobiet, w tym programów dla pań w ciąży i po porodzie. Na liście znalazły się również spacery badawcze śladami winiarskich tradycji i dawnych fabryk, czyli inicjatywy, które łączą ruch z opowieścią o mieście. To ważny sygnał: budżet obywatelski nie służy już wyłącznie do stawiania nowych elementów infrastruktury, ale coraz częściej do łatania społecznych pęknięć.

Terminów jest kilka i każdy projekt musi przejść własną próbę

Zanim mieszkańcy oddadzą głosy, wszystkie zgłoszenia przejdą ocenę formalno-prawną. Do 5 maja zrobi to komisja złożona z urzędników i społeczników. Projekt musi być ogólnodostępny, gospodarny, celowy, wykonalny technicznie i możliwy do zrealizowania w ciągu jednego roku kalendarzowego. Ważny jest też koszt — jeden projekt nie może przekroczyć 2 mln zł.

W tym naborze Zielona Góra nie zostaje podzielona na pięć okręgów. Oznacza to, że można wybierać przedsięwzięcia z całego miasta, a nie tylko z własnego fragmentu mapy. Zadania inwestycyjne muszą być realizowane na miejskich działkach, za to projekty społeczne mogą odbywać się również na terenach prywatnych. Dla mieszkańców to istotna różnica, bo otwiera drogę także do inicjatyw mniej „betonowych”, bardziej kameralnych i łatwiejszych do osadzenia w konkretnych miejscach.

Harmonogram dalszych kroków wygląda tak:

– 6–12 maja będzie można odwołać się od negatywnej oceny komisji,
– do 26 maja rozpatrzone zostaną wnioski odrzucone po pierwszym sprawdzeniu,
– 27 maja ruszy głosowanie, które potrwa do 9 czerwca,
– 16 czerwca miasto ogłosi listę zwycięskich projektów,
– realizacja wybranych zadań przypadnie na 2027 rok.

Jesienią planowany jest kolejny nabór do Budżetu Obywatelskiego, także z myślą o realizacji w 2027 roku. To oznacza, że gra o osiedlowe zieleńce, lepsze chodniki, zajęcia sportowe i sąsiedzkie spotkania właściwie już trwa — tylko teraz wszystko zależy od kolejnych etapów oceny i od samych głosujących.

na podstawie: UM w Zielonej Górze.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Zielona Góra Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.