Uwaga! Burze (komunikat RSO) Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Jonathan Milan z hat-trickiem w Zielonej Górze. Włoski sprinter znów był pierwszy

Jonathan Milan z hat-trickiem w Zielonej Górze. Włoski sprinter znów był pierwszy

Najpierw Koszalin, potem Szczecin, a teraz Zielona Góra. Jonathan Milan po raz trzeci z rzędu wygrał etap Tour de Pologne, a kibice zgromadzeni przy trasie i podium długo oklaskiwali włoskiego lidera wyścigu. Wśród dekorowanych zawodników znalazł się także Polak Radosław Frątczak, który zachował niebieską koszulkę najaktywniejszego kolarza Lotto. Na mecie nie zabrakło również Czesława Langa, obleganego przez fanów niemal bardziej niż zwycięzca.

  • Jonathan Milan nie oddał mety rywalom
  • Kibice przyjechali z ciekawości, a zostali przy kolarstwie
  • Po finiszu w Zielonej Górze wyścig rusza w góry

Jonathan Milan nie oddał mety rywalom

Czwarty etap Tour de Pologne prowadził z Gorzowa do Zielonej Góry i liczył 193,5 kilometra. Jonathan Milan pokonał tę trasę w 4 godziny 11 minut i 51 sekund. Za nim finiszowali Brytyjczyk Noah Hobs oraz Włoch Alessandro Romele.

Milan dzięki kolejnemu zwycięstwu skompletował hat-trick etapowych triumfów i umocnił się na pozycji lidera wyścigu. 27. miejsce zajął Marceli Bogusławski, najwyżej sklasyfikowany z wymienionych w relacji Polaków. Radosław Frątczak nadal występuje w niebieskiej koszulce dla najaktywniejszego zawodnika Lotto.

Po dekoracji Frątczak zwrócił uwagę na warunki, w jakich kolarze rywalizowali podczas etapu.

Dzisiaj był chyba najcieplejszy dzień jak dotąd, ale jest tutaj super obsługa, ludzie, którzy dbają o nas jak najlepiej. Woreczki z lodem, zimne napoje i dajemy radę

Dla kibiców ustawionych przy ulicach Zielonej Góry meta była okazją, by zobaczyć z bliska nie tylko lidera klasyfikacji, lecz także polskiego zawodnika walczącego o utrzymanie koszulki. Głośny doping towarzyszył również kolarzom odbierającym nagrody na podium.

Kibice przyjechali z ciekawości, a zostali przy kolarstwie

Wśród widzów znalazła się pani Agnieszka, która razem z mężem przyjechała spod Sławy. Małżeństwo pojawiło się przy podium bez wielkich oczekiwań, ale szybko dało się wciągnąć w atmosferę sportowego wydarzenia.

Przyjechaliśmy tak trochę z ciekawości

Pan Karol dodał, że to on namówił żonę na wyjazd. Sam w przeszłości jeździł na rowerze i ocenił Tour de Pologne jako „wspaniałe przedsięwzięcie”. Takie spotkanie z wyścigiem daje mieszkańcom regionu i przyjezdnym możliwość obserwowania zawodowego kolarstwa bezpośrednio przy trasie oraz podczas dekoracji.

Największe zainteresowanie wzbudził jednak Czesław Lang. Organizator Tour de Pologne rozdawał autografy i pozował do zdjęć z kibicami. Lang mówił, że jego związki z kolarstwem trwają już 60 lat, dlatego wiele osób kojarzy go właśnie z rowerem.

Te zdjęcia i autografy są bardzo sympatyczne

Podczas podziękowań dla samorządowców Czesław Lang wspomniał także o planach kolejnych powrotów wyścigu do regionu. Prezydent Zielonej Góry Marcin Pabierowski zapowiedział rozmowy w tej sprawie i nazwał Langa „magiczną postacią dla kolarstwa”.

Po finiszu w Zielonej Górze wyścig rusza w góry

Kolejny etap liczy 175,5 kilometra i prowadzi z Żagania do Karpacza. Wraz z wjazdem w górzystą część trasy zmieni się charakter rywalizacji – po serii sprinterskich rozstrzygnięć większą rolę powinni odegrać kolarze dobrze radzący sobie na podjazdach.

Tour de Pologne zakończy jazda indywidualna na czas w Wieliczce . Finał zaplanowano na niedzielę, 9 sierpnia.

na podstawie: Urząd Miasta.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji