Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Z Barcelony do Zielonej Góry. Lodis chce sięgnąć po mistrzostwo Polski

Z Barcelony do Zielonej Góry. Lodis chce sięgnąć po mistrzostwo Polski

Jeszcze niedawno Paweł „Czekolad” Szczepanik reprezentował sekcję e-sportową FC Barcelony. Dziś gra dla zielonogórskiego Lodis, którego treningi oglądają tysiące widzów. Za tym transferem stoi kilka lat budowania organizacji, zaplecze na Uniwersytecie Zielonogórskim i plan, który wykracza poza internetowe transmisje.

  • Transfer z Barcelony podniósł stawkę zielonogórskiego projektu
  • Gaming House przyciąga studentów, ale brakuje stanowisk
  • Mistrzostwo Polski to dopiero pierwszy etap planów Lodis

Transfer z Barcelony podniósł stawkę zielonogórskiego projektu

League of Legends to jedna z najpopularniejszych gier rywalizacyjnych na świecie. Wokół niej powstały profesjonalne ligi, transmisje, zespoły i społeczności kibiców. Zawodnicy nie tylko występują w meczach, lecz także streamują treningi, rozwijają własne kanały i przyciągają widzów, którzy śledzą ich przez cały sezon.

Paweł „Czekolad” Szczepanik należy do najbardziej doświadczonych polskich graczy. Wcześniej występował w sekcji e-sportowej FC Barcelony, a na koncie ma również wicemistrzostwo EMEA Masters – europejskich rozgrywek z udziałem najlepszych drużyn z lig regionalnych.

Do Lodis trafił po sezonie, który nie spełnił oczekiwań organizacji. Założyciel zespołu Wojciech Łopiński zdecydował się wtedy przebudować skład League of Legends. Obok Szczepanika znaleźli się Jakub „Sinmivak” Rucki, ceniony zawodnik górnej alei, 18-letni Mikołaj „Mikusik” Cywiński, Dominik „Zamulek” Biela oraz Konrad „Kaseko” Szewczak.

„Kaseko” jest nie tylko zawodnikiem, ale również jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich streamerów League of Legends. To właśnie połączenie rywalizacji na najwyższym poziomie i działalności internetowej sprawia, że mecze Lodis nie są jedynym sposobem śledzenia drużyny. Transmisje treningów oglądają nawet 2,5–3 tys. osób.

Dla kibiców oznacza to możliwość poznania składu jeszcze przed najważniejszymi spotkaniami. Widzowie obserwują przygotowania, styl pracy i zachowanie zawodników, a organizacja może budować relację z odbiorcami także między meczami.

Gaming House przyciąga studentów, ale brakuje stanowisk

Lodis powstało w 2019 roku z inicjatywy Wojciecha Łopińskiego. Początkowo był to projekt oparty przede wszystkim na pasji do gier. Z czasem organizacja zaczęła regularnie pojawiać się w ogólnopolskich rozgrywkach, a wokół niej powstało zaplecze dla osób zainteresowanych e-sportem.

Jednym z jego elementów jest Gaming House działający na Uniwersytecie Zielonogórskim. Studenci mogą tam spotykać się, trenować i rozwijać umiejętności. Przy uczelni działa również akademicka drużyna Counter-Strike’a, która bierze udział w rywalizacji między uczelniami i mistrzostwach akademickich.

Zainteresowanie tymi aktywnościami jest większe niż liczba dostępnych komputerów. Wokół Gaming House i innych inicjatyw związanych z e-sportem skupia się około 50 studentów i graczy, podczas gdy w samym miejscu dostępnych jest obecnie pięć stanowisk. To pokazuje, że największym wyzwaniem nie jest brak chętnych, lecz możliwość zapewnienia im warunków do regularnego treningu.

– Studenci bardzo się garną. Powstała też akademicka drużyna Counter-Strike’a. Chłopaki grają, trenują, brali udział w mistrzostwach akademickich – mówi Wojciech Łopiński.

Zdaniem założyciela Lodis dwóch graczy związanych z zielonogórską sceną już teraz wyróżnia się na tyle, że w przyszłości mogą trafić do profesjonalnego e-sportu. Gaming House pełni więc nie tylko funkcję miejsca do grania, ale także punktu, w którym mogą rozwijać się przyszli zawodnicy.

Mistrzostwo Polski to dopiero pierwszy etap planów Lodis

Nowy skład rozpoczął rywalizację od zwycięstwa 2:0 nad zespołem, który w poprzednim splicie zdobył brązowy medal. Ambicje drużyny sięgają jednak znacznie dalej.

Paweł „Czekolad” Szczepanik stawia sprawę jasno – wynik poniżej finału uznałby za porażkę. Celem jest medal, a miejsce w pierwszej trójce może dać Lodis awans do EMEA Masters. Wtedy zielonogórska organizacja zmierzyłaby się z drużynami z innych europejskich lig.

Dla zespołu byłby to nie tylko sportowy sukces. Dzięki transmisjom i rozpoznawalności zawodników Lodis może docierać do odbiorców daleko poza Zieloną Górą. Wojciech Łopiński uważa, że młodzi widzowie śledzą e-sportowców i identyfikują się z drużynami podobnie jak kibice tradycyjnych dyscyplin.

– To ma bardzo duży potencjał i uważam, że idziemy w bardzo dobrym kierunku – mówi założyciel Lodis.

Organizacja współpracuje już z lokalnym biznesem. Jednym z jej partnerów jest Nordis, który przygotował dla graczy serię lodów Freeze the Game. Taka współpraca pokazuje, że e-sport może stać się również narzędziem promocji produktów i marek związanych z Zieloną Górą.

Łopiński nie planuje przenosić projektu do większego miasta, choć tam łatwiej byłoby szukać dużych sponsorów. Chce dalej rozwijać Lodis na miejscu. Kolejnym pomysłem jest organizacja dużego turnieju e-sportowego w hali CRS, z udziałem czołowych polskich drużyn i zawodników znanych dotąd głównie z ekranów komputerów.

– To szansa na budowę nowej marki innowacyjnego miasta – przekonuje Wojciech Łopiński.

Na razie turniej pozostaje planem. Gaming House i akademicka drużyna również zaczynały jednak jako pomysły. Dziś w Zielonej Górze działa zaplecze dla studentów i graczy, a Lodis ma w składzie zawodnika z doświadczeniem w FC Barcelonie oraz realną szansę na walkę o mistrzostwo Polski.

na podstawie: Urząd Miasta.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji