PBO ma 70 lat i ponad 30 tys. mieszkań na koncie. Co dalej?

PBO ma 70 lat i ponad 30 tys. mieszkań na koncie. Co dalej?

FOT. UM Zielona Góra

W miedzianej kronice zapisano nie tylko nazwiska dyrektorów i inżynierów, lecz także pracę murarzy, tynkarzy, zbrojarzy oraz kierowców. Przedsiębiorstwo Budownictwa Ogólnego przez siedem dekad zmieniało krajobraz Zielonej Góry i południowej części województwa lubuskiego. Po jego realizacjach zostały całe osiedla, szkoły, szpitale i obiekty użyteczności publicznej. Dziś spółka chce wrócić do większych inwestycji, choć jej zarząd widzi również powody do ostrożności.

  • Od osiedli po filharmonię i przejścia graniczne
  • Kronika pokazuje ludzi stojących za inwestycjami
  • Deweloperka pomogła przetrwać, ale ambicje sięgają dalej

Od osiedli po filharmonię i przejścia graniczne

Zielonogórski Kombinat Budowlany powstał 70 lat temu i szybko urósł do rangi jednej z największych firm w regionie. W okresie największego rozwoju zatrudniał ponad tysiąc osób. Zamiast pojedynczych budynków realizował całe zespoły mieszkaniowe, między innymi osiedla Morelowe, Wazów, Piastowskie, w Kisielinie i Zaciszu.

Po przekształceniu w 1990 roku w Przedsiębiorstwo Budownictwa Ogólnego zakres działalności nadal był szeroki. Wśród realizacji znalazły się:

  • Filharmonia Zielonogórska,
  • Biblioteka Norwida,
  • dawny DT Centrum,
  • przejścia graniczne w Świecku, Gubinku i Olszynie,
  • szpitale w Zielonej Górze i Nowej Soli,
  • obiekty używane dziś przez Uniwersytet Zielonogórski,
  • elektrownia wodna w Rakowicach,
  • komenda straży pożarnej w Żaganiu.

Kombinat i późniejsze PBO wybudowały łącznie ponad 30 tys. mieszkań w Zielonej Górze, Nowej Soli, Sulechowie, Krośnie Odrzańskim i Kożuchowie. Przy branżowym przeliczniku oznacza to dach nad głową dla ponad 90 tys. osób. To ważne zastrzeżenie: liczba obejmuje realizacje w kilku miastach, a nie wyłącznie zielonogórskie osiedla.

– Sukcesem jest niewątpliwie to, że przetrwaliśmy 70 lat. Jako spółka pracownicza działamy do dziś.

Piotr Mężyński kieruje PBO od 14 lat, a z firmą związany jest od czterech dekad. W jego ocenie sama ciągłość działalności nie wystarcza jednak, by mówić o pełnym sukcesie.

Kronika pokazuje ludzi stojących za inwestycjami

W siedzibie PBO zachowała się obszerna kronika prowadzona od początku działalności przedsiębiorstwa. Na jej kartach utrwalono fotografie i wydarzenia związane z kolejnymi etapami rozwoju firmy. Są tam zarówno osoby zarządzające, jak i pracownicy wykonujący codzienną pracę na budowach.

Dokument pokazuje także przemiany gospodarcze przełomu lat 80. i 90. XX wieku. W 1991 roku przedsiębiorstwo działało już jako spółka pracownicza. Obok informacji o inwestycjach znalazły się zapisy dotyczące zakładowych uroczystości, festynów oraz realiów minionej epoki.

Dla Zielonej Góry kronika ma dodatkowe znaczenie. Kolejne realizacje PBO są częścią powojennej historii miasta, a ich skala pozwala prześledzić, jak rozwijały się osiedla, infrastruktura i instytucje publiczne. W wielu mieszkaniach wybudowanych przez przedsiębiorstwo żyją dziś kolejne pokolenia lokatorów.

Deweloperka pomogła przetrwać, ale ambicje sięgają dalej

Po 2000 roku spółka musiała zmierzyć się z trudnym rynkiem zamówień publicznych. Duże kontrakty często trafiały do zagranicznych firm, a problemy z realizacją inwestycji publicznych skłoniły PBO do mocniejszego wejścia w działalność deweloperską. Ten segment nie podlegał tym samym ograniczeniom co zamówienia publiczne, dlatego pozwolił przedsiębiorstwu ograniczyć straty.

PBO zaczęło realizować między innymi apartamentowce. Zarząd nie traktuje jednak deweloperki jako jedynego kierunku rozwoju. W planach i zainteresowaniach spółki nadal są większe budowy. Powodem jest zarówno możliwe osłabienie popytu na nowe mieszkania, jak i przekonanie, że doświadczenie firmy pozwala konkurować o wymagające inwestycje.

– To wcale nie są przedsięwzięcia zarezerwowane dla globalnych graczy. Mamy doświadczoną kadrę inżynierską, pracowników czy podwykonawców, którzy są w stanie sprostać niemal każdemu wyzwaniu – ocenia Piotr Mężyński.

PBO wyróżnia się także tym, że jako jedna z nielicznych firm budowlanych w Polsce nadal działa w formule spółki pracowniczej. Na podstawie umowy z samorządem prowadzi przyzakładową szkołę branżową, w której uczy się blisko 650 osób. Dla rynku budowlanego oznacza to nie tylko zachowanie ciągłości przedsiębiorstwa, lecz także własne zaplecze kadrowe na kolejne lata.

na podstawie: UM w Zielonej Górze.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Zielona Góra). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji