Kukurydziane żniwa, zupa dyniowa i tańce. Jesień w Ochli

Mężczyzna w czarnej kurtce wsypuje z wiklinowego kosza ziemniaki do przewoźnego sita na wiejskim podwórku z drewnianą chatą i płotem w tle.

FOT. Paweł Wańczko/Lubuskie.pl

W zagrodach skansenu pojawiły się kosze z plonami, pachniała zupa dyniowa, a między drewnianymi zabudowaniami rozbrzmiewała muzyka. Podczas wydarzenia „U progu jesieni” w Muzeum Etnograficznym w Zielonej Górze-Ochli można było zobaczyć dawne prace gospodarskie, spróbować regionalnych potraw i nauczyć się tradycyjnych tańców. Najwięcej uwagi przyciągnęły kukurydziane żniwa po bukowińsku. Program połączył pokazy, warsztaty i degustacje, dzięki czemu całe rodziny mogły spędzić czas przy różnych stanowiskach i zagrodach.

Kukurydza trafiła na scenę razem z bukowińską tradycją

Wydarzenie było poświęcone podsumowaniu tegorocznych plonów i należało do cyklu sezonowych imprez plenerowych organizowanych przez Muzeum Etnograficzne w Ochli. Wśród tematów przewodnich znalazły się len, kukurydza i miód – produkty mocno związane z jesiennymi pracami na dawnej wsi.

Była to kolejna impreza z cyklu sezonowych imprez plenerowych organizowanych w Muzeum Etnograficznym w Ochli, tym razem poświęcona podsumowaniu tegorocznych plonów.

Tak wydarzenie opisał Łukasz Porycki, członek Zarządu Województwa Lubuskiego, który odwiedził zielonogórski skansen.

Centralnym punktem programu było widowisko „Łupaczka z tańcem, czyli żniwa kukurydziane po bukowińsku”. Zespół Górali Bukowińskich „Watra” z Brzeźnicy pokazał kolejne etapy pozyskiwania i obróbki kukurydzy. Zespół jest najdłużej działającą grupą tego typu w województwie lubuskim, a wśród jego wyróżnień znajduje się Nagroda im. Oskara Kolberga.

Po części pokazowej przyszedł czas na wspólną zabawę i naukę bukowińskich tańców. Poczęstunek przygotowały gospodynie z Koła Gospodyń Wiejskich w Brzeźnicy, dzięki czemu widowisko miało także kulinarne zakończenie.

Dawne rzemiosło przyciągnęło dzieci i dorosłych

Odwiedzający mogli nie tylko oglądać pracę rzemieślników i twórców ludowych, lecz także samodzielnie spróbować kilku tradycyjnych technik. Bezpłatne warsztaty obejmowały:

  • tkanie na ramkach i filcowanie wełny,
  • wykonywanie świec z wosku pszczelego,
  • obróbkę lnu,
  • tworzenie ludzików z kasztanów i żołędzi,
  • kaligrafię i klocki konstrukcyjne dla najmłodszych,
  • naukę tradycyjnych tańców bukowińskich.

Program uzupełniały pokazy sortowania ziemniaków, terebienia i żarnienia kukurydzy, pracy przy ulach pokazowych oraz bukowińskiego haftu koralikowego. Dzieci mogły skorzystać także z malowania twarzy.

W Leśniczówce przygotowano wystawę „Ubrani w tradycję”. Zaprezentowano na niej stroje znajdujące się w zbiorach Muzeum Etnograficznego. Dla odwiedzających oznaczało to możliwość połączenia zajęć praktycznych z oglądaniem muzealnych eksponatów – bez konieczności wybierania jednej formy spędzania czasu.

Ziemniaki z parnika i mamałyga na zakończenie

Jesienne prace gospodarskie miały także swój smak. W poszczególnych zagrodach skansenu przygotowano regionalne potrawy, wśród nich:

  • ziemniaki z parnika,
  • zupę dyniową,
  • mamałygę,
  • domowy chleb z masłem,
  • racuchy.

Wydarzenie zgromadziło całe rodziny. Obok pokazów dawnej pracy można było więc znaleźć zajęcia dla dzieci, degustacje i występy artystyczne. Tak zbudowany program pozwolił zobaczyć, jak w przeszłości wykorzystywano plony – od obróbki kukurydzy i lnu po przygotowanie jedzenia.

na podstawie: Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Paweł Wańczko/Lubuskie.pl). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji