Irlandzka studzienka pod ulicą Przemysłową. Ślad brytyjskich fabryk

Irlandzka studzienka pod ulicą Przemysłową. Ślad brytyjskich fabryk

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Podczas remontu ulicy Przemysłowej łatwo skupić wzrok na rozebranej nawierzchni i nowych rurach. Tymczasem przy wejściu na rynek znajduje się niepozorny właz odlany w Irlandii. Jego obecność może mieć związek z czasami, gdy zielonogórskie fabryki włókiennicze należały do brytyjskich przedsiębiorców. Dziś historyczna studzienka może zniknąć albo zostać zabezpieczona na miejscu.

  • Remont odsłonił pamiątkę przy wejściu na rynek
  • Angielska Manufaktura Wełny zostawiła ślady w Grünbergu
  • Fabryczna okolica korzystała z angielskich technologii

Remont odsłonił pamiątkę przy wejściu na rynek

Ulica Przemysłowa, położona między Fabryczną a Tylną, jest przebudowywana. Betonowe trylinki zostały już zdjęte, trwa układanie nowych rur, a kolejnym etapem będzie wykonanie asfaltowej nawierzchni. Remont obejmuje także okolice dawnej octowni, gdzie powstał nowy budynek mieszkalny.

Na krótkim odcinku prowadzącym w stronę rynku prace jeszcze się nie rozpoczęły. Właśnie tam znajduje się nietypowa studzienka. Na jej pokrywie można odczytać nazwę producenta oraz miejscowości, w której została wykonana.

O włazie sześć lat temu poinformował Bartłomiej Gruszka, archeolog i regionalista. Zauważył go podczas zakupów na rynku przy ulicy Owocowej.

– Kilka razy w tygodniu robię zakupy na rynku przy Owocowej. Przy pobliskiej ulicy Przemysłowej, tuż obok wejścia na rynek, dostrzegłem nietypowy właz – opowiadał Bartłomiej Gruszka.

Pokrywa została odlana w Birr, w środkowej Irlandii, przez firmę J. Cavanagh & Sons Ltd. Przedsiębiorstwo rozpoczęło działalność w 1890 roku i od początku produkowało włazy studzienkowe. Zakład nadal funkcjonuje, choć od 2000 roku należy do amerykańskiego koncernu EJ i działa jako EJ Ireland.

Nie wiadomo, kiedy ani w jaki sposób irlandzki wyrób trafił do dawnego Grünbergu. Podczas remontu warto jednak sprawdzić, czy studzienka pozostanie na swoim miejscu. Jej dokładne oznaczenie pozwala nie tylko rozpoznać producenta, lecz także wiązać ją z przemysłową historią tej części Zielonej Góry.

Angielska Manufaktura Wełny zostawiła ślady w Grünbergu

Możliwy trop prowadzi do zakładów włókienniczych działających w rejonie dzisiejszych ulic Wrocławskiej, Fabrycznej i Ogrodowej. W 1878 roku angielscy przedsiębiorcy John Oldroyd i George Blakeley kupili dawną fabrykę należącą do rodziny Försterów. Pięć lat wcześniej jej właściciele zbankrutowali, a ich upadek stał się największym krachem finansowym w dziejach Grünbergu.

Po przejęciu zakład otrzymał nazwę Englische Wollenwaren Manufaktur, czyli Angielska Manufaktura Wełny. Przedsiębiorstwo działało do 1915 roku. Wtedy połączono je ze Śląską Fabryką Sukna Wolffa. W wyniku fuzji powstała Deutsche Wollenwaren Manufaktur.

Największe budynki włókiennicze kojarzone dziś z galerią Focus Mall i dawną Polską Wełną powstały dopiero w 1926 roku. Wcześniej produkcja odbywała się w innych obiektach, po których nie zachowały się już widoczne ślady. Irlandzka studzienka może być jednym z nielicznych materialnych pozostałości po okresie brytyjskich wpływów w zielonogórskim przemyśle.

W 1881 roku do Angielskiej Manufaktury Wełny należała także dawna fabryka związkowa Falliera przy skrzyżowaniu ulic Fabrycznej i Ogrodowej. To kolejny powód, dla którego okolice Przemysłowej mogą mieć związek z pokrywą z Birr, choć nie ma dokumentu potwierdzającego jej pochodzenie.

Fabryczna okolica korzystała z angielskich technologii

Brytyjskie kontakty nie ograniczały się do jednej firmy. Przy ulicy Fabrycznej działała fabryka Gustava Janckego, zatrudniająca około 800 osób. Jancke był Niemcem, ale w 1867 roku wyjechał do Yorkshire, gdzie poznał nowoczesne technologie wytwarzania tkanin z mieszanek wełnianych.

Do Zielonej Góry wrócił sześć lat później i uruchomił własny zakład. Fabrykę wyposażono w angielskie maszyny, a nadzór nad produkcją również powierzono fachowcom z Anglii. Jancke współpracował z rodziną Försterów, a po jej bankructwie sam zmagał się z problemami finansowymi. Ostatecznie jego przedsiębiorstwo przetrwało.

– Tam zapoznał się z najnowszymi technologiami produkcji tkanin z mieszanek wełnianych. W 1873 r. trafił do Zielonej Góry i postawił zakład przy ul. Fabrycznej – pisał regionalista Tomasz Czyżniewski.

Historia studzienki pozostaje więc hipotezą, ale jej miejsce nie jest przypadkowe. Przemysłowa, przed wojną nosząca nazwę Kleine Fabrikstrasse, leżała w centrum fabrycznej części Zielonej Góry. O jej zachowanie zabiega Bartłomiej Gruszka, który wcześniej nie wskazywał dokładnej lokalizacji włazu, obawiając się kradzieży.

– Jeśli remont obejmie też ten odcinek, warto zadbać o studzienkę, by została na swoim miejscu. To cenna pamiątka historyczna – mówi Bartłomiej Gruszka.

na podstawie: UM w Zielonej Górze.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji